czwartek, 25 lutego 2016

Więzień Labiryntu: Rozkaz Zagłady - James Dashner


Rozkaz zagłady jest to prequel bestsellerowej trylogii "Więzień Labiryntu". Akcja rozgrywa się 13 lat przed Thomasem i Labiryntem.


Kupując prequel miałem nadzieję, że dostanę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania dotyczące poprzednich tomów. Odpowiedzi nie dostałem, no może poza jedną: Jak i dlaczego powstała Pożoga? Reszta pozostaje nadal niewyjaśniona, a akcja praktycznie nie ma powiązania z Więźniem Labiryntu.

Mimo to książka jest naprawdę bardzo bardzo dobra. Jestem zachwycony, lecz po jej przeczytaniu w mojej głowie powstają kolejne pytania. Książka jest naprawdę bardzo ciekawa i nie możemy się od niej oderwać.
Muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszych stron miałem mieszane uczucia, ale z czasem wczułem się w akcję i nawet nie zauważyłem kiedy skończyłem ją czytać. Bardzo podobały mi się wspomnienia Marka, które były jego snami. Książka czasami naprawdę potrafiła rozśmieszyć, co bardzo mi się podoba. Jest po prostu ŚWIETNA.



Przykro mi trochę, że nadal nie dowiedziałem się:

Jak powstał DRESZCZ?
 Jak zbudowany został Labirynt?
 Dlaczego Thomas postanowił udać się do Labiryntu?
W mojej głowie pozostaje jeszcze wiele nurtujących mnie pytań.

Ulubione fragmenty:


  • s. 303
- Te maleństwa może i wyglądają jak coś, co łatwo uszkodzić, ale tak naprawdę są cholernie wytrzymałe. Moglibyśmy go upuścić z dachu Lincoln Building i nie rozleciałyby się.
- To dlatego, że wylądowałyby w wodzie.
Alec wycelował transmiotaczem w Marka.
- To nie jest śmieszne - powiedział Mark.
- A byłoby jeszcze mniej śmieszne, gdybym pociągnął za spust.


  • s. 325 
- Właź pierwszy żebym mógł cię osłaniać - powiedział Alec.
- Albo patrzeć, jak wariaci zjadają mnie w pierwszej kolejności, zanim zjedzą ciebie.

Książkę oceniam 10/10.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka