czwartek, 31 marca 2016

Film - Cuda z nieba

[TRAILER]
Ehhh... Nie wiem co mógłbym powiedzieć. Myślę, że idealnym słowem, określającym ten film będzie słowo WOW! Po prostu WOW! Film jest przecudowny, prześwietny i przefantastyczny. Oglądałem go z taką fascynacją, że aż znajomi nie mogli mnie od niego oderwać.

Jako, że nie było jeszcze recenzji książki na moim blogu, to może przedstawię w skrócie fabułę. A więc mamy małą dziewczynkę, która pewnego dnia poważnie zachorowała. Na początku nikt nie wiedział co jej jest, ale po czasie okazało się, że nie ma leku na jej chorobę. Anna odczuwa okropny ból i w pewnym momencie stwierdza, że nie chce żyć, ale mama utrzymuje ją w przekonaniu, że jest dla niej ważna. Kiedy Anna podczas zabawy z siostrą weszła na drzewo i spadła z dziewięciu metrów, stało się coś niesamowitego, coś, czego nie potrafią wytłumaczyć lekarze. Anna wyzdrowiała.


(Nie, nie uważam, że jest to spoiler, ponieważ oglądając trailer dowiecie się tego samego.)


Wydaje mi się, że chyba mam słabości do filmów i książek, w których ktoś jest świadomy swojej śmierci. Najpierw "Gwiazd Naszych Wina", a teraz to cudowne dzieło. Po prostu musicie go zobaczyć sami. Film jest bardzo wzruszający, ale ja, jak zwykle, się nie popłakałem. Nie wiem dlaczego, ale zawsze w najmniej odpowiednich momentach chce mi się śmiać. Film na pewno obejrzę jeszcze nie raz, bo umknęły mi pewne sceny. (Dziękuję panu, który przyszedł do kina kompletnie pijany i rozmawiał przez telefon.). Myślę, że jest to pierwszy w kolejce konkurent do "Gwiazd Naszych Wina". Naprawdę warto go zobaczyć na dużym ekranie, póki jeszcze jest w kinach.


Polecam go nie tylko dla osób, które lubią płakać, ale także dla takich, które lubią się śmiać. Film możecie oglądać niezależnie od wieku. Szczególnie podobały mi się fragmenty z panią, która niestety nie wiem jak miała na imię, ale była kelnerką w restauracji - była bardzo zabawna.

Film oceniam 10/10.


4 komentarze :

  1. Nie oglądałam, ale widziałam zwiastun:) nie wiem, czy to film dla mnie:P tak czy inaczej - super recenzja:) zapraszam do mnie:) jest coś nowego:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tym filmie i przyznam, że mnie zaciekawiłeś ;) Rozumiem, że jest to ekranizacja książki? W takim razie na pewno po nią sięgnę, a potem zobaczę film. Wydaje mi się, że zarówno książka, jak i film wpiszą się w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym filmie, ale zaciekawiłeś mnie :D Jestem pewna, że jeśli go obejrzę, będę płakać. Jak tylko znajdę chwilkę, na pewno się za niego zabiorę ;)

    Pozdrawiam, http://zksiazkawkieszeni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę ten film, jednak na razie nie mam zamiaru go oglądać. Skoro nawet w zwiastunie zaspoilerowano zakończenie to obejrzenie go dla mnie nie ma sensu. Być może kiedyś coś mnie najdzie i go obejrzę, teraz jednak przez porównanie do "Gwiazd naszych wina", które mi się nie podobało, pominę tą propozycję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka