środa, 23 marca 2016

Igrzyska Śmierci: Kosogłos - Suzanne Collins

Hmm... Może zacznę od przybliżenia fabuły, ale i tak pewnie jestem tutaj jedyną osobą, która dopiero teraz to przeczytała.

Książka jest trzecią częścią Igrzysk Śmierci.
Katniss Everdeen przeżyła ćwierćwiecze poskromienia, ale jej dom został zrównany z ziemią. Teraz mieszka z rodziną i przyjaciółmi w podziemiach Trzynastego Dystryktu. Katniss staje się głową rebelii i buntu i zostaje kosogłosem. Trybutka zrobi wszystko, aby pokonać Kapitol oraz prezydenta Snowa, ale czy przyjaciele z Trzynastego Dystryktu naprawdę nimi są? Czy dziewczyna może w pełni im zaufać? Co knuje prezydent Coin?

Tego oczywiście dowiecie się czytając tę powieść.

A teraz czas na moje spostrzeżenia.


Myślę, że prawdziwym powodem, dla którego czytałem książkę tak długo nie jest brak czasu, czy sprawdzian z WOS-u. Prawdziwym powodem jest to, że książka była (według mnie) bardzo nudna. Przez 3/4 książki nic się nie dzieje. Katniss ma jakieś zawahania emocjonalne. Peeta nie jest już taki jak dawniej, ale warto też wspomnieć, że przez większość powieści go tu nie doświadczymy. Muszę jednak przyznać, że były takie momenty, w których akcja pędziła niesamowicie, były też takie, które rwały serce na kawałki (szczególnie biorąc pod uwagę szokujące zakończenie). Uważam, że czegoś mi tu brakuje. Myślałem, że zakończenie będzie inne, miałem nadzieję, że Katniss zamieszka w Kapitolu, że zostanie ze swoją mamą i myślałem, że dokona innego wyboru co do partnera.

W tej części, również żadne fragmenty nie przykuły szczególnie mojej uwagi, więc nie ma sensu szukania czegoś na siłę.

Zapraszam do dyskusji na temat książki w komentarzach, bo chętnie wymienię się z wami spostrzeżeniami na temat tej pozycji.

Książkę oceniam z sentymentem do całej tej trylogii 7/10.

5 komentarzy :

  1. Świetna recenzja! Aż wstyd się przyznać, że nie czytałam Igrzysk Śmierci... Film oglądałam :D Jak tylko będę miała chwilę, na pewno się za nie zabiorę ;)

    Masz gdzieś opcję, żeby obserwować Twojego bloga? Albo jestem ślepa, albo nie masz takiej opcji :D

    Pozdrawiam! http://zksiazkawkieszeni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż... Ja sądzę, że nudziłeś się przy niej , gdyż w książkach szukasz przygody i ciągłej wartkiej akcji. Ja z kolei zwróciłam większą uwagę na przeżycia wewnętrzne Katniss, co dal wyraz w swojej recenzji.
    Tak czy inaczej - recenzja sprawna i interesująca:) Pozdrawiam:)
    Http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko Ja winić za to. Bardzo duże piętno wywołały Igrzyska w jej życiu. Myślę, że zachowywałabym się podobnie. Bardzo się z nią utożsamiam i na pewny sposób rozumiem jej postępowanie.

      Usuń
    2. Niezłą to mało powiedziane, moim zdaniem. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji realnie.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka