niedziela, 6 marca 2016

Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins

Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozpościera się państwo Panem, z Kapitolem otoczonym dwunastoma dystryktami. Władze zmuszają każdy z dwunastu dystryktów do składania daniny w postaci jednego chłopca i dziewczyny na rok, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach. Bohaterką jest 16-letnia Katniss Everdeen, która zgłosiła się sama do Igrzysk by chronić 12-letnią siostrę Prim.

Książka składnia do refleksji na temat swojego własnego życia. Na przykład mi robiło się smutno, gdy Katniss opowiadała o tym jak biedna była jej rodzina.
Nie stać jej było nawet na jedzenie i niesamowicie cieszyli się jednym starym bochenkiem chleba, a tymczasem my go wyrzucamy bo jest lekko twardy, a to ma dziwny smak, a to jest po prostu brzydki.
Powieść moim zdaniem mówi nam o tym, że mamy szanować nasze życie, to że mamy wszystko co jest nam potrzebne i nie musimy mieć samych najlepszych rzeczy.

Dawno nie czytałem książki, która była pisana w pierwszej osobie i właśnie sobie przypomniałem jak fenomenalne są takie książki. Powieść po prostu uzależnia. Nie da się od niej oderwać. Polecam ją wszystkim: i młodym i starym, bo każdy znajdzie coś dla siebie.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć kto i jak wygra Głodowe Igrzyska, to bardzo bardzo serdecznie zapraszam cię do przeczytania tej książki.


Ulubione fragmenty:


  • s. 121, 122
- Przyjazd do Kapitolu z pewnością jest dla ciebie ogromną odmianą, Katniss - zaczyna Caesar - Co tutaj zrobiło na tobie największe wrażenie?
- Potrawka z jagnięciny.

  • s. 220, 221
W oddali łąki, wejdźcie do łóżka,
Czeka tam cię z trawy poduszka.
Skłoń na niej główkę, oczęta zmruż,
Rankiem cię zbudzi słońce, twój stróż

Tu jest bezpiecznie, ciepło jest tu,
Stokrotki polne zaradzą złu.
Najsłodsza mara tu ziszcza się,
Tutaj jest słońce, gdzie kocham cię.

Poblask miesiąca spłynie w mrok łąk,
Okryj się liśćmi, weź je do rąk.
W niepamięć odpuść kłopotów moc,
znikną na zawsze, gdy minie noc.


Tu jest bezpiecznie, ciepło jest tu,
Stokrotki polne zaradzą złu.
Najsłodsza mara tu ziszcza się,
Tutaj jest słońce, gdzie kocham cię.



Książkę oceniam 10/10.

3 komentarze :

  1. Drugi fragment bardzo dobrze kojarzę:( Rue:< Recenzja pierwszej części również u mnie na blogu:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również tak sądzę, chodź w sumie równa się scenie z pączkami z "Kosogłosa":(

      Usuń
    2. Wybacz słownik w telefonie wariuje:P paczkami*

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka