sobota, 2 kwietnia 2016

Nigdy - Ewa Carla


Ona, osiemnastolatka, która po kolejnej w życiu przeprowadzce ma nadzieję, że w końcu osiądzie gdzieś na stałe, gdzie znajdzie przyjaciół, a może i prawdziwą miłość.
On, nieziemsko przystojny, bogaty i tajemniczy uczeń tej samej szkoły, w której ona rozpoczyna naukę. Prawie od razu zwracają na siebie uwagę. Ona zakochana bez pamięci powoli odkrywa jego sekrety. Na wiele pytań  nie zna jednak jeszcze odpowiedzi. W tajemnicę jego pochodzenia nieoczekiwanie zaangażowanych jest więcej osób, niż mogła przypuszczać.
Aleks w końcu znajduje swoje miejsce w świecie. Przeprowadzka do domu matki pozwala jej na znalezienie prawdziwych przyjaciół. W niedługim czasie spotyka niezwykle przystojnego chłopaka, który wydaje się być jej tajemniczym przeznaczeniem.
Co ukrywa Robert? Jaka przyszłość otwiera się przed nimi? W chwili, gdy Aleksandra poznaje jego tajemnice, odkrywa, że może stracić dla ukochanego nie tylko serce, ale i duszę...

Taki właśnie opis znajdziemy na odwrocie tej książki. Mamy tutaj nastoletnią Aleks, która decyduje, że nie chce ciągle zmieniać miejsca zamieszkania z tatą, ale chce osiąść się na stałe i zamieszkać z mamą. Tam zakochuje się niemal od pierwszego wejrzenia w niejakim Cambell'u. Oczywiście okazuje się, że jest on nieśmiertelny i nie może być z nią zbyt blisko, ponieważ nie panuje nad sobą.

Po przeczytaniu tej powieści bardzo się zawiodłem. Sięgnąłem po tą książkę między innymi dlatego, że jeden z głównych bohaterów jest moim imiennikiem. Więcej się po niej spodziewałem i nie myślałem, że będzie ona aż takim gniotem. Według mnie jest to bardziej opowiadanie, aniżeli książka. Uważam, że jest to taki drugi Zmierzch, którego nie czytałem, ale oglądałem film. Myślę, że nie sięgnę po kolejne tomy, nawet gdyby miały kiedyś wyjść. Książka ma jedynie 200 stron i nie jest zbyt ciekawa, więc nie polecam wydawać na nią pieniędzy. 

Myślę, że nie ma co się nad nią więcej rozwodzić. Oceniam ją 4/10.

7 komentarzy :

  1. Słabiutko:( Totalny klump jak mniemam:(
    Zapraszam na Czytelnicze Nawyki, do których mnie nominowałeś;D
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Główny bohater to Twój imiennik, a główna bohaterka to moja imienniczka ;)
    Szczerze mówiąc już sam opis mnie nie zachęca, bo książek gdzie chłopak jest nieziemsko przystojny i skrywa tajemnice swojej przyszłości mam już dosyć. Ta cała nieśmiertelność bohaterów wychodzi mi już bokami, faktycznie po wydaniu "Zmierzchu" takich książek powstawało na pęczki, ale myślałam, że już autorzy z tym skończyli. Widać nie.
    No i dziwi mnie, że ma tylko 200 stron. Nie mam nic do krótkich książek, ale w książkach, które mają zawierać jakieś tajemnice taka ilość stron nie wystarczy przecież, żeby dobrze rozbudować akcję.
    Jednym słowem: zdecydowanie po nią nie sięgnę :)
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis nie jest dla mnie zachęcający, nie jest to mój klimat. Widzę, że i Ciebie pozycja nie zachwyciła... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Troszkę szkoda niewykorzystanego potencjału. Książka ma ciekawą, intrugującą okładkę, ale szkoda marnować na nią czas.
    Co do Zmierzchu, nie był taki zły :) Mam do niego ogromny sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis jest całkiem ciekawy, ale uważam, że jeden Zmierzch jest wystarczający :D Dlatego raczej odpuszczę :)
    Pozdrawiam,
    Jessie
    http://lifting-pages.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. "Lepiej Igrzyska Śmierci albo Endagame", cały Robert :D Przyznam szczerze, że gdyby nie Twoja recenzja, to możliwe, że bym ją przeczytała, ponieważ opis jest zachęcający. Ale jeśli mówisz, że jest słaba, to ja podziękuję!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka