poniedziałek, 25 lipca 2016

Ogień i woda - Victoria Scott


Hej wszystkim :D
Jest to ostatni post w lipcu, co oznacza, że połowa wakacji już za nami :( Zapraszam do recenzji:

W życiu 16-letniej Telli wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice postanawiają zamieszkać w "Zapadłej Dziurze w Montanie", by Cody miał "świeże powietrze". Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona - kompletnie bezradna... ... dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu. Nagrodą jest coś, czego Tella potrzebuje: lekarstwo dla brata.
Książka leżała na mojej półce już jakiś czas i nie miałem zamiaru się za nią zabierać w najbliższym czasie. W zamian za to miałem czytać drugi tom Percy'ego. Pomyślałem jednak: "Czemu by nie spróbować z czymś nowym?". No i spróbowałem.

Na samym początku muszę powiedzieć, że powieść ta bardzo mi się spodobała i nawet mnie wciągnęła. Jest ciekawa i nie czyta jej się z myślą "O boże, kiedy koniec?". O nie, nie, nie. Czytając myślałem sobie, dlaczego koniec nastąpił tak szybko. Moim zdaniem, zamiast rozdzielać powieść na dwa tomy, autorka mogła wydać ją w jednym. Zakończenie jest tak jakby w stylu Fobosa. Książka kończy się w ciekawym momencie, przez co nie ma w niej punktu kulminacyjnego. Jednakże jest coś na pozór podobnego, ale to nie to, co wywołałoby u nas emocje. Przez książkę po prostu się płynie, jak po tytułowej wodzie.

Od samego początku książka kojarzyła mi się z Igrzyskami Śmierci. To, że bohaterowie muszą walczyć i zakładać sojusze. Nie ma tutaj tylko czegoś jak Kapitol, ale do czasu. Jeśli już przeczytacie powieść, to dojrzycie coś na jego wzór.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to naprawdę mi się podobali. Tella jest taka delikatna, Guy silny, a Harper mądra. Trzeba autorce przyznać, że bohaterowie jej się udali. Sam pomysł na książkę również nie był zły, a jego wykonanie jest niczemu sobie. Czegoś mi tu jednak zabrakło. Nie mam pojęcia czego. Może oryginalności autorki?

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Czy gdyby rząd wiedział, że ktoś zna lek na każdą chorobę, nie próbowałby doprowadzić do jego masowej produkcji? Nie próbowałby ratować milionów osób?

Ci, którzy pracują przy Wyścigu, robią wszystko, żeby ratować ludzkie życie.
Czy naprawdę robią wszystko, żeby ratować ludzkie życie? Poprzez wysyłanie setki osób, żeby walczyły na śmierć i życie? Więcej osób zginie, aniżeli zdołają uratować. Gdyby robili wszystko, żeby ratować życie, wyprodukowaliby lek masowo.

Mam zamiar przeczytać drugi tom, bo cała ta historia zaciekawiła mnie, podobnie jak Igrzyska Śmierci.

Niestety, żaden cytat nie przykuł mojej uwagi.
Książkę oceniam 7/10.

Informacja:

W jednym z poprzednich postów, napisałem, że jestem na Malcie. Faktycznie, pisząc tamten post, miałem zamiar udostępnić go wtedy, kiedy tam będę. Jednak zdecydowałem się opublikować go szybciej. Jutro wylatuję na Maltę i zabieram ze sobą książkę autorstwa Reginy Brett - Jesteś cudem. Nie wiem, czy będę miał czas czytać, ale warto mieć coś przy sobie. Przygotowałem dla was jeden post, który pojawi się prawdopodobnie 1 sierpnia. Wszystko zależy od tego, czy będę miał dostęp do Internetu. Jak się pewnie domyślacie, będzie to podsumowanie miesiąca. Wracam 3 sierpnia.

Mam nadzieję, że post wam się spodobał, tak jak mi książka. A wy gdzieś jedziecie na wakacje? Opowiedzcie mi o waszych planach, bo w końcu została jeszcze połowa :D

Dzięki za czytanie :D Życzę zaczytanego dnia.

9 komentarzy :

  1. Mam to w 'must have 2016', post świetny jak zawsze! :)
    Pozdrawiam x
    http://book-dragon-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ta książka, oprócz Igrzysk Śmierci, przypominała Pokemony, co możesz przeczytać w mojej recenzji ;)
    Bardzo się cieszę, że zabierasz ze sobą książkę pani Brett. Mam nadzieję, że ci się spodoba, bo ja jestem wielką fanką tej autorki i jej książek :D
    Życzę ci miłego i szczęśliwego wyjazdu!! <3

    Pozdrawiam cię z całego serduszka <3
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja! Czaję się na tę książkę od dłuższego czasu ;D

    http://lost-in-the-library.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo blogerów poleca tę książkę i się nią zachwyca. Do mnie raczej ta pozycja nie trafia i wątpię, że po nią sięgnę. Mimo wszystko recenzja bardzo fajna i przyjemna. :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, muszę w końcu zerknąć do tej powieści, bo wszyscy ją polecają, a ja jeszcze nie miałam okazji się z nią zapoznać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej ;) Nominowałam Cię do LBA. Mam nadzieję, że odpowiesz :)
    http://em-bloguje.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam w planach. Z pewnością ją zakupię, tylko jeszcze nie wiem kiedy. Jest tak dużo tych książek do przeczytania :/
    Jeśli jest podobna do Igrzysk, to wiem, że się w niej "zakocham". Igrzyska to coś pięknego.
    Pozdrawiam
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć :)
    Nominowałam cię do LBA-http://olalive-blog.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-2.html
    Będzie mi bardzo miło,jeśli go wykonasz. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna mam ochotę przeczytać tę książkę. Po Twojej recenzji tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu :)
    Świetnie piszesz!

    House Of Books

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka