piątek, 5 sierpnia 2016

Film - Most do Terabithii

Hej wszystkim :D
Ja już wróciłem z Malty i było super ;)

Zapraszam na recenzję filmu smutnego, ale pełnego emocji. Most do Terabithii:

Film opowiada o przyjaźni dwojga nastolatków, którzy stworzyli swój własny bajkowy świat po drugiej stronie rzeki. Przeżywają tam przygody, świetnie się bawiąc. 
Pewnego dnia wszystko się zmienia!



Jakiś czas temu przypomniałem sobie o tym filmie, ale nie znałem jego nazwy. Z pomocą przyszła mi BookAThon'owa grupa na Facebooku. Dziękuję wszystkim ;)

Około 5 lat temu, oglądając ten film miałem zupełnie inny stosunek do niego niż teraz. Kiedyś podziwiałem wszystkie te stwory itp. Teraz zwracam bardziej uwagę na przyjaźń i emocje, które rządzą naszymi bohaterami. 

Myślę, że film jest skierowany bardziej do młodszych widzów. Na przykład dlatego, że z biegiem czasu stwierdziłem, że cała fantastyka w filmie jest zbędna. Według mnie, autorzy mogli przedstawić dwójkę nastolatków bawiących się w lesie, budujących domek na drzewie. Rozumiem jednak, że robiąc (że tak to ujmę) "zwykły" film, nie zainteresowałby on młodszych odbiorców, do których jest skierowany. Prawdę mówiąc, to nie ma się co dziwić, skoro jest kolejną produkcją Disney'a, który tworzy głównie dla dzieci. Mimo to, ja zawsze lubiłem filmy Walt Disney, bez względu na wiek.

Doszły mnie słuchy, że podobno jest to ekranizacja książki, i kto wie, może kiedyś uda mi się ją przeczytać.

Podczas oglądania, nie można się nudzić. Z minuty na minutę (a nie ma ich wiele) film staje się coraz ciekawszy. Trwa on 1,5h. Uważam, że jest to wystarczająca długość, jak na sobotni wieczór.

Jeżeli chodzi o zakończenie, to jest ono niesamowicie smutne. Oglądając to pierwszy raz, kompletnie się tego nie spodziewałem. 

Myślę, że film jest nie tylko udanym dziełem, ale także przestrogą dla młodszych.

Oceniam go 9/10 i dodaję do ulubionych.

3 komentarze :

  1. Słyszałam o książce, ale o filmie nie... Nie jestem jakąś tam wielką fanką filmów, ale skoro ci się tak bardzo podobał, to postaram się znaleźć czas aby go obejrzeć ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Black Ice - Becca Fitzpatrick - recenzja' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno jest książka! Uwielbiam filmy, a Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła do obejrzenia. Dzisiaj u mnie też będzie recenzja filmu! Zapraszam! :)
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię te film :) Bardzo miło go wspominam!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka