poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J. K. Rowling

Hej wszystkim :D Witam was w kolejnym poście.
Aż trudno uwierzyć, że przez całe moje piętnastoletnie życie, nie miałem w ręku Harry'ego Pottera. Po tylu latach, nastała ta wiekopomna chwila. Kupiłem pierwszy tom i przeczytałem go. Zapraszam na recenzję:

Trudno nie znać historii Harry'ego, ale dla tych, co jej nie znają, napiszę krótki opis:
W dniu jedenastych urodzin, Harry dowiaduje się, że jest czarodziejem. Trafia do Hogwartu, szkoły Magii i Czarodziejstwa, gdzie uczy się jak posługiwać się różdżką, bronić przed czarną magią i tworzyć eliksiry. Jednakże nauka to nie wszystko, z czym musi się zmagać. Czeka przed nim zadanie, któremu nawet najpotężniejsi czarodzieje, nie są w stanie podołać.

Decyzja o kupnie tego nowego, pięknego wydania była całkowicie spontaniczna. Wszedłem ze znajomymi do empiku i ot tak kupiliśmy sobie wszyscy Harry'ego. Kupiłem, bo wiedziałem, że i tak to przeczytam. Musiałem. Po prostu musiałem, bo już dłużej nie dało się słuchać: "Jak to nie czytałeś Harry'ego?". I proszę, oto co z tego wyszło:

Po licznych, naprawdę licznych poleceniach, byłem pewny, że zakocham się w tej książce, że rozczytam się na dobre. Byłem pewny, że książka będzie taka cudowna, taka fantastyczna. A tymczasem troszeczkę się zawiodłem. Nie mówię, że książka była zła, bo była naprawdę naprawdę dobra, ale nie zachwyciła mnie tak bardzo, że spadałbym z krzesła. Była po prostu w porządku. Nie zarzucam nic J. K. Rowling, bo jest to autorka, która idealnie buduje napięcie. Myślę, że jest to spowodowane uprzednim obejrzeniem filmu, który swoją drogą, jest bardzo dobrze odwzorowany. Czytając, myślałem sobie: "Aha, teraz wydarzy się to i to, a potem będzie to i to". Mam nadzieję, że nie doznam czegoś takiego w kolejnych tomach, bo reszty filmów nie znam tak dobrze, jak pierwszy.

Nie wiem, czy już kiedyś o tym wspominałem, ale nie przepadam za narracją trzecioosobową, która została użyta w tej książce. Plusem jest to, że czytając, mamy wrażenie, jakbyśmy sami brali udział w wydarzeniach, przedstawionych na kartach tej powieści.

Po zapoznaniu się z książką, spojrzałem na wszystko z całkiem innej, lepszej perspektywy. Uświadomiłem sobie, że Hogwart to nie jakaś tam szkoła do zabaw. Jest to szkoła, w której bohaterowie mają lekcje tak samo, jak i my w naszych "mugolskich" szkołach. Muszą się zmagać z nauką i problemami.

Teraz, z biegiem czasu, wszystko wydaje mi się mało prawdopodobne, o ile prawdopodobne może być istnienie szkoły Magii i Czarodziejstwa. Kiedy pierwszy raz zapoznałem się z historią Harry'ego Pottera, w postaci filmu, byłem wniebowzięty. Podziwiałem wszystko i wszystkich. Teraz natomiast uważam, że bohaterowie są nieco naiwni i łatwowierni, próbując dowiedzieć się czegoś, co w ogóle ich nie dotyczy.

Jeżeli jesteśmy już przy bohaterach, to może przy nich zostańmy. Będzie tu trochę porównania z filmem. Severus Snape wydawał mi się o wiele straszniejszy niż w filmie. Malfoy natomiast jest wredniejszy, a Hermiona, myśli głównie o nauce. W moim odczuciu, Ron i Harry są mi jacyś obojętni i kompletnie nie wiem, czym jest to spowodowane. Voldemort, czyli Sami Wiecie Kto, był trochę taki neutralny. Ni straszny, ni wredny. Jeżeli natomiast chodzi o Albusa Dumbledore'a to miałem wrażenie, jakby w ogóle nie brał udziału w tej książce. Pojawił się on tylko w kilku rozdziałach i koniec.

Moje serce skradli natomiast bracia Weasley. Ich żarty były przekomiczne. Muszę tu wspomnieć jeszcze o Hagridzie, który jest moim ulubionym bohaterem z tej książki, oczywiście zaraz po braciach. Jego "żarty" są po prostu najlepsze.

Wspomniałem wyżej, że autorka idealnie buduje napięcie, ale zabrakło mi tutaj takiego naprawdę dobrego punktu kulminacyjnego. Moim zdaniem, jest on bardzo ważny w książkach i nie powinno się o nim zapominać. Rozumiem, gdzie miał być ten kluczowy moment, ale to jednak nie było to, czego bym się spodziewał.

Rozumiem problematykę utworu. Walka dobra ze złem, próba dotarcia do celu za wszelką cenę, ale jakoś mnie to wszystko nie przekonuje. Myślę, że po prostu byłem zbyt uprzedzony, co do tej książki, ale nie mam zamiaru zaprzestawać na pierwszym tomie i na pewno przeczytam kolejne.

Kilka fragmentów książki naprawdę mnie rozbawiło. Są one następujące:

  • s. 57/ 58
- Może by ktoś zrobił kubek herbatki, co? Przeleciałem kawał świata. Nie było letko...
Po chwili:
- No to jak, będzie ta herbatka? -  zapytał, zacierając dłonie. - Nie odmówiłbym chlapnięcia czegoś mocniejszego, jeśli macie.
  • s. 57
Podszedł do kanapy, na której siedział Dudley zdrętwiały ze strachu.
- Suń się, grubasie - powiedział łagodnie przybysz.
  • s. 57
- Żądam, aby pan się stąd wyniósł! - oznajmił. - Natychmiast! To włamanie i najście!
- Och, przymknij się, Dursley, ty wielka śliwko w occie - odparł olbrzym.
  • s.58/ 59
- Nie waż się niczego od niego brać, Dudley - rzucił ostro wuj Vernon.
- Nie martw się, Dursley, ten twój budyniowy synalek i tak ma już za dużo tłuszczu.
  • s. 117
Słoneczko na dole, kaczeńce na górze,
Zrób się zaraz żółty, głupi, tłusty szczurze!

- Jesteś pewien, że to prawdziwe zaklęcie? - zapytała dziewczynka.


Mam nadzieję, że po tej jakże kontrowersyjnej recenzji, nie zraziliście się jeszcze do mnie i zostaniecie na dłużej, aby dowiedzieć się, jak spodobają mi się kolejne tomy.

Książkę oceniam niestety 7/10, ale dodaję do ulubionych ze względu na filmy oraz pomysł na historię.

PS Wiedzieliście, że Tusia z bloga Tusia, Książki i nie tylko również napisała recenzję tej książki? Zapraszam do jej wersji (link).

Cieszycie się, że w czwartek do szkoły? Ja nie cierpię tego uczucia.
W czwartek kolejny post, tak dla rozluźnienia szkolnej atmosfery.
Dzięki za czytanie i życzę miłego dnia :D

7 komentarzy :

  1. Mam podobną sytuację, bo mam prawie szesnaście lat, a też dopiero w tym roku przeczytałam po raz pierwszy HP. Przyznam szczerze, że bardzo mi się spodobał :) Tak więc siłą rzeczy przeczytałam całą serię :)
    Ciekawie piszesz, nie zaglądałam wcześniej na Twojego bloga, ale chętnie zostanę :).

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, nigdy wcześniej nie trafiłam na Twojego bloga, a nawet fajnie piszesz ;) Cieszę się, że zabrałeś się za Harry'ego, bo jako totalnie zakochana w świecie Pottera osoba, też zawsze mam pytanie na końcu języka "Jak to nie czytałeś?!". Niemniej jednak Harry jest troszeczkę naiwny, no ale tu jeszcze jest takim dzieckiem praktycznie, więc nie czepiajmy się aż tak bardzo:) Ale jestem dumna, że chociaż tyle lat nie czytałeś Pottera to się za niego wziąłeś i tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam podjęcie się zrecenzowania takiego fenomenu jakim jest Harry Potter. Ja osobiście Pottera kocham i miłość do tych książek będę przekazywać dalej.

    Dziwne, że uchowałeś się bez czytania takiej książki! :D

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy pierwszy raz przeczytałam HP, miałam z dziesięć lat. Wtedy byłam zachwycona tą książką. Teraz ten entuzjazm trochę osłabł, początkowe tomy wydają mi się zbyt dziecinne. Mam podobne zdanie do Ciebie, ale nie mówię o tym nikomu w swoim otoczeniu bo wszyscy bezgranicznie uwielbiają HP i chyba by mnie zabili :)
    Ja do szkoły idę dopiero w następny poniedziałek, także jeszcze chwilę cieszę się wakacjami :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Na Dumbledore'a poczekaj, w dalszych częściach jest go więcej, ale to już taka postać. Magiczna i owiana aurą tajemnicy. Harry Potter to już klasyka sama w sobie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia ze szkołą. ;) Też w tym roku pierwszy raz czytałam HP i rozumiem jego fenomen w pewnym stopniu, choć opinię mam podobną do Twojej. Dobra książka, ale jeśli chodzi o pierwszą część, szału nie ma itd. Mimo to, ma w sobie tę magię i czyta się bardzo przyjemnie, więc na pewno dokończę serię.

    Pozdrawiam,
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  7. Harry Potter to seria książek od której pokochałam czytanie. Dzięki temu również kocham filmy. Nigdy nie zapomnę o tej serii. Na zawsze pozostanie w moim sercu... ♥


    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :* http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka