sobota, 20 sierpnia 2016

Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Morze Potworów - Rick Riordan

Hej wszystkim :D

Jako, iż jest to post związany z twórczością Ricka Riordana, to chciałbym się odnieść do pewnego kontrowersyjnego filmu, nagranego przez Pawła z kanału P42. (link do filmu) Paweł powiedział, że nie należy stawiać na równi Harry'ego Pottera i Igrzysk Śmierci z Percy'm, z czym po części się zgadzam, bo nie czytałem Harry'ego Pottera, ale oglądałem wszystkie filmy i jest to zupełnie inna problematyka, niż w Percy'm. Nie chciałbym być teraz hejtowany, ale z większością, co powiedział Paweł, zgadzam się. Seria o Percy'm jest naprawdę świetna i cudowna, ale jest to tylko młodzieżówka i nie jest tak ambitna, jak chociażby Igrzyska Śmierci. Po więcej zapraszam do filmu Pawła, a teraz przechodzimy do recenzji:

Siódma klasa była dla Percy'ego wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców... sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy'ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.

Morze Potworów jest to kontynuacja serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, której pierwszym tomem jest Złodziej Pioruna.

Nawiązując jeszcze do pierwszego tomu, to dziwne jest to, że do Obozu trafia jeden nastolatek i nagle wszystko się zmienia. Nagle wszyscy są w niebezpieczeństwie. Rozumiem jednak autorów książek fantastyczno-młodzieżowych i rozumiem ich, że w takich powieściach coś musi się dziać.

Akcja tej powieści brnie nieco wolniej, niż w pierwszym tomie, co bardzo mi się podoba. Podziwiam Ricka Riordana za to, że utzymał poziom i drugi tom jest równie dobry, co pierwszy. Zazwyczaj mam tak, że drugie części książek podobają mi się mniej. W tym wypadku było inaczej. Morze Potworów to naprawdę świetna kontynuacja. Tak, jak wspomniałem w receznji Złodzieja Pioruna, uwielbiam grecką mitologię i podoba mi się cały zarys Percy'ego Jacksona i Bogów Olimpijskich, a Riordan jeszcze bardziej mnie w tym uświadomił.

W książce, podoba mi się nawiązywanie co jakiś czas do pierwszego tomu, czego brakuje w wielu pozycjach. Rick robi to w taki sposób, że praktycznie nie czytając Złodzieja Pioruna, możemy czytać Morze Potworów i nic się nie stanie. Nie ominie nas nic wielkiego. Walki są bardziej realistyczne i nie polegają już tylko na tym, że trzy sekundy i potwór znika. Podziwiam Riordana za to, że nawet na końcu, gdy nic już się nie dzieje, gdy wszystko zaczyna się układać, daje nam takiego kopa, że nie wiemy co ze sobą zrobić i akcja rozkręca się na nowo, że aż chce się od razu przeczytać kolejny tom. Końcówka była naprawdę naprawdę świetna. Jeszcze chyba nie spotkałem się z tak dużym zwrotem akcji w książce.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to pojawiło się kilku nowych, ale tak jak w pierwszej części, są oni dobrze wykreowani. Natomiast co do „starych” bohaterów to Rick musiał ich tylko dalej poprowadzić, co bardzo dobrze mu wyszło.

Jednak, jak zawsze, nie mogłoby być tak cudownie. W pewnym momencie czytania byłem zażenowany. Dwójka nastolatków ot tak wpada na pomysł, gdzie może znajdować się rzecz, której nikt nie znalazł od setek, a nawet tysięcy lat. Następnie dorosły, zaznaczam DOROSŁY, zgadza się, aby DZIECI, powtarzam DZIECI, wyruszyły na śmiertelną podróż. Nie sądzicie, że jest to mało prawdopodobne?

Moim zdaniem, w tym tomie, Percy odsuwa się od swoich przyjaciół, a głównie od Grovera i swoją uwagę skupia na kimś zupełnie innym, co nie bardzo mi się podoba.

Podsumowując, Morze Potworów, to naprawdę świetna kontynuacja serii i dzięki niej, jeszcze bardziej mam ochotę przeczytać trzeci tom. Rick Riordan, ponownie pozytywnie mnie zaskoczył i zainteresował. Myślę, że teraz w głowie pozostanie mi jedno zdanie, które znajduje się na końcu książki. Zdradziłbym je wam, ale byłby to zbyt duży spoiler. Nie chciałbym mówić, który tom jest lepszy, bo oba są na bardzo wysokim poziomie, jak na młodzieżowo-fantastyczną serię. Za jakiś czas, możecie spodziewać się recenzji kolejnej części, a teraz czas na ulubione fragmenty:

- s. 62

- No, niech mnie, jeśli to nie jest Peter Johnson. Chyba zaraz umrę z radości.
- Percy Jackson... proszę pana.
- Tak. No, jak to wy, młodzi, mawiacie: mnie to wisi i powiewa.

- s. 91

- Morze Potworów. To samo, po którym pływali Odyseusz, Jazon, Eneasz i wszyscy inni.
- Masz na myśli Morze Śródziemne?
- Nie. To znaczy tak... ale nie.
- Dzięki za kolejną wszystko wyjaśniającą odpowiedź.

- s. 145/146

W jednym momencie przecięta szyja wypączkowała dwie odnogi, a na końcu każdej z nich wyrósł pełnowymiarowy łeb. Teraz miałem przed sobą ośmiogłową hydrę.
- Percy! - zwróciła się do mnie z naganą w głosie Annabeth. - Właśnie otworzyłeś gdzieś kolejny lokal „Pączkobrania”.
Uskoczyłem przed strumieniem kwasu.
- Ja tu zaraz zginę, a tobie globalizacja w głowie!

- s. 192

- Nie odwiązuj mnie – powiedziała - cokolwiek sięwydarzy ani też jakkolwiek bym cię o to błagała. Będę chciała wyskoczyć przez burtę i się utopić.
- Próbujesz mnie kusić?
- Bardzo śmieszne.

Mam nadzieję, że post wam się spodobał i zapraszam do kolejnych :D
Książkę oceniam, tak jak pierwszy tom, czyli 10/10.


Recenzja Złodzieja Pioruna: link.

4 komentarze :

  1. Zdecydowanie jest to moja ulubiona część! Recenzja świetna jak zawsze, uwielbiam czytać długie recenzje! :D

    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobra recenzja! Z całej serii o Percym Jacksonie przeczytałam tylko pierwsze dwa tomy. Nie zaskoczyły mnie zbytnio, ale przyjemnie się czytało. Niestety, adaptacje filmowe są moim zdaniem beznadziejne...
    http://readwithpassion.it27.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi także bardzo podobał się ten tom, a w samym stylu i humorze Ricka zakochałam się ♥ Przeczytałam także "Klątwę tytana" i muszę przyznać, że spodobała mi się mniej niż pierwsze dwie części serii. Zwyczajnie czegoś mi w niej zabrakło. Co do filmiku Pawła - zgadzam się całkowicie. Percy to bardzo dobra młodzieżówka, jednak Harry Potter i Igrzyska śmierci to całkowicie inna liga. Te książki poruszają i zwracają uwagę na wiele poważnych tematów. W Percy'm także znajdzie się jakieś wartości, jednak jest to cykl, który czyta się głównie dla przyjemności :)

    PS. Śliczna zakładka ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem chyba jedną z niewielu osób, którą odrzuca sam tytuł tej serii. Nie mogę się zmusić, żeby to przeczytać xd Pozdrawiam i zapraszam na mój kanał, który się powoli zaczyna rozwijać :D https://www.youtube.com/channel/UCYj-Ue8kq-QGAccX68-a36g

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka