poniedziałek, 5 września 2016

Film - Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Morze Potworów

Hej wszystkim :D
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kolejnego filmu, jakim jest Morze Potworów. Powstał on na podstawie książki,a w celu zapoznania się z całą fabułą, zapraszam do przeczytania jej recenzji. (link)

Od razu mówię, że nie będę robił czegoś takiego, jak było to w przypadku filmu na podstawie pierwszej książki. (link) Tam podzieliłem recenzję na trzy części: względem książki, nie uwzględniając książki oraz część ogólna. W tej recenzji postaram się opisać wszystko razem, ewentualnie opisując niektóre różnice. Zapraszam:

Już od samego początku film skradł moje serce. Pierwsze dwie sceny były naprawdę świetne. Jak zawsze, dla mnie, plusem jest to, że film nie trwa długo. Zawsze można go wcisnąć gdzieś w napiętym harmonogramie dnia. Bardzo przyjemnie i szybko się go oglądało.

W recenzji pierwszego filmu o Percy'm powiedziałem, że nie podobał mi się wiek bohaterów. Jeżeli chodzi o ten film, to jest mi to na rękę. Teraz jakoś nie wyobrażam sobie bohaterów, którzy byliby o kilka lat młodsi. W filmie tym jest bardzo dużo różnic w odniesieniu do książki, ale nie uderzyło mnie to tak bardzo, jak w Złodzieju Pioruna i prawie w ogóle nie zwróciłem na nie uwagi. 

Muszę powiedzieć o jednym, dość śmiesznym wyobrażeniu, jakie mi się nasunęło podczas jednej walki. Pomyślałem sobie: "Wow! Prawie jak w filmach akcji z Bruce'm Willisem"

Tym razem moimi ulubionymi aktorami, a właściwie aktorkami są osoby, odgrywające postacie Annabeth oraz Clarisse. Bardzo spodobały mi się te aktorki pod względem umiejętności.

Jeżeli chodzi o efekty specjalne, to nie było ich dużo, ale te, które były, były naprawdę na wysokim poziomie.

Pod koniec filmu, pewna scena bardzo mnie wzruszyła. Nie chcę spoilerować, ale powiem tylko, że chodziło o Annabeth. Sceny tej nie było w książce.

Nie powiedziałbym, że film podobał mi się bardziej niż książką, ale bardziej wpływał na moje emocje. Był taki bardziej poruszający niż książka.

Od teraz, ciągle będę miał w głowie jedno zdanie, które jest ostatnim zdaniem zarówno w książce, jak i w filmie. Gdybym wam je zdradził, byłby to zbyt duży spoiler, więc tego nie zrobię.

Ale zaraz zaraz? Co wy tu jeszcze robicie?! Musicie obejrzeć ten film w tej chwili. Jest on naprawdę warty uwagi i polecam go wszystkim. Nie tylko młodym.

Podsumowując. Film był naprawdę naprawdę świetny. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej recenzji, obejrzycie go i zgodzicie się ze mną. Napiszcie w komentarzu co o nim sądzicie i jak wam się podobał. Tymczasem to by było na tyle. Dzięki za czytanie i widzimy się w kolejnym poście :D

Film oceniam, tak jak książkę, czyli 10/10.

3 komentarze :

  1. Według mnie filmy o PJ są ogólnie słabe, ale nie chodzi o wykonanie a o ucięte wątki, przed przeczytaniem książek bardzo mi się podobały, jednak po lekturze już niezbyt. Film jako film jest dobry, ale jako adaptacja jest kompletną porażką. W sumie dawno tego nie oglądałem, być może niedługo odświeżę sobie właśnie filmy z tej serii. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O! W końcu! Ktoś kto również docenia ekranizację PJ. Tyle, że ja nadal nie rozumie tego wszechogarniającego hejtu na pierwszą część. Jak dla mnie, w niektórych momentach nawet lepszy niż książka, o Morzu Potworów mogę powiedzieć to samo :D

    Pozdrawiam cieplutko ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ekranizację PJ! :D Co prawda, muszę ją traktować jako zwykły film, a nie odzwierciedlenie książek, ponieważ wtedy brakuje mi zbyt wielu fragmentów z fabuły.
    Pozdrawiam,
    Jessie
    https://lifting-pages.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka