sobota, 3 września 2016

Ulubieńcy + Podsumowanie - Sierpień 2016

Witam was wszystkich w moim kolejnym poście, który miał pojawić się 1 września, ale stwierdziłem, że ta data byłaby zbyt krzywdząca. A tak naprawdę mam ostatnio bardzo intensywne dni i nie miałem kompletnie czasu na bloga i czytanie. Teraz wracam już do normalności. We wrześniu posty będą pojawiać się w każdy poniedziałek i piątek.
Zapraszam:


ULUBIEŃCY


  • Książka
Zdecydowanie jest to Morze Potworów, napisane przez Ricka Riordana, czyli drugi tom przygód Percy'ego Jacksona. Druga część była równie dobra, co pierwsza. (link do recenzji)

  • Film

Ulubionym filmem w tym miesiącu zdecydowanie jest 3096 dni. Opiera się on na prawdziwej historii dziewczyny, która została porwana i przetrzymywana przez 3096 dni. Jest on bardzo mocny, ale warty obejrzenia. Trzyma w napięciu do samego końca. Recenzji niestety nie będzie.

  • Piosenka

We don't talk anymore. Ostatnio po prostu zakochałem się w tej piosence i słucham ją ciągle i ciągle , i ciągle. Polecam bardzo serdecznie.

  • Okładka książkowa

Zdecydowanie jest to Harry Potter w nowym, pięknym wydaniu. Nic dodać, nic ująć.

  • Anty-ulubieniec 
Co innego mogłoby być anty-ulubieńcem niż szkoła? Nie cierpię wstawać rano i uczyć się. Chyba każdy mnie rozumie, prawda?

PODSUMOWANIE


W sierpniu przeczytałem dosyć sporo, jak na mnie, książek. Są one następujące:
Obejrzałem tylko dwa filmy:
  • Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Morze Potworów (recenzja we wrześniu)
  • 3096 dni
Ale pojawiły się trzy recenzje:
Pomiędzy powyższymi postami, pojawiły się również posty takie jak:

Ja jestem zadowolony ze swojego wyniku, co do postów i przeczytanych książek, w sierpniu. A wy co myślicie? Pochwalcie się co przeczytaliście w sierpniu! Jak czujecie się z tym, że zaczęła się szkoła?

Dzięki za czytanie i zapraszam już jutro, i w poniedziałek na kolejne posty :D


6 komentarzy :

  1. Ja też wracam do szkoły, ale z bardziej optymistycznym nastawieniem – na pewno będzie fajnie. :) Książkowy ulubieniec, jak i cały cykl, do którego przynależy, to dla mnie odmienna bajka, więc jeszcze nie zdażyłem się zapoznać z książkami Ricka Riordiana. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem typowym humanem - bardzo lubię polski i historię (+angielski), ale już za resztą nie przepadam. Za wstawaniem wcześnie rano również nie, także rozumiem Cię. Oglądałam kiedyś film "Most do Terabithii" i był przepiękny! Chyba kiedyś sama będę musiała przeczytać książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko dwa filmy? Ja nie obejrzałam ani jednego więc no... Gratuluję udanego miesiąca :)
    U mnie były tylko dwie przeczytane książki, więc nie ma się czym chwalić, zwłaszcza, że razem wzięte nie miały więcej niż 600 stron.

    Co do szkoły - nie chciałam do niej wracać, ale tęskniłam za moją klasą. To nasz ostatni rok razem i będzie mi ich brakowało, chociaż czasami zachowują się jak bana idiotów. :P Teraz zaczną się schody - pełno sprawdzianów przygotowujących do właściwych egzaminów, ale myślę, że jakoś dam radę. Ogólnie mówiąc - nie obraziłabym się za dodatkowy miesiąc wakacji ;)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę zaczytanego września ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także obejrzałam niewiele filmów, bo skupiłam się na serialach ;p
    Powodzenia w szkole- znam Twój ból wczesnego wstawania ;/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu sprawiedliwość! Teraz to ja sobie pośpię i nie będę musiała wstawać po 5 :p
    A tak poważnie, rozumiem Cię- sama nie znosiłam wstawania do szkoły. Chociaż nie wspominam tych czasów jakoś źle :)
    Film zapisuję, a piosenkę już słucham- nie dziwię się, że tak ją polubiłeś. Łatwo wchodzi do głowy ;)

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka